UWAGA! GENERATOR LOSOWYCH PRZECINKÓW WŁĄCZONY!
Miało być długie, ale wyszła miniaturka. Takie lekkie drabble, ale bez podtekstów. I tak, to w założeniu miały być angsty, ale coś się popierdoliło.
Zapraszam *^*
- Aominecchi, co się stało? Dlaczego się nie ruszasz?
Aomine spróbował się przesunąć, lecz nie dał rady. Spojrzał na zmartwionego Kise ze smutkiem i rozpaczą w oczach, lecz tamten wpatrywał się wciąż uparcie przed siebie i z zaciśniętymi ustami obserwował co się dzieje. Mężczyzna odwrócił wzrok i również zaczął wpatrywać się w pole bitwy.
- Aominecchi przegramy! Przegramy, widzisz?! - jęknął z rozpaczą Ryota i schował twarz w dłoniach. - Powiedz mi, kiedy skończy się ten koszmar!
Daiki spojrzał jeszcze raz przed siebie. Faktycznie powoli tracili przewagę liczebną, ich jedyną mocną broń. Członkowie gangu kolejno padali nieżywi. Ale nagle...
Aomine poczuł, jak siły wracają, jak wypełniają go całego, a obraz znów zaczyna się ruszać tak jak należy. Uśmiechnął się podstępnie i z bronią w rękach ruszył do przodu, zabijając kilku z rzędu przeciwników.
- Aominecchi, co o było? - spytał Kise z zaciśniętymi ustami.
Mężczyzna wzruszył ramionami i odłożył konsolę, ostentacyjnie kończąc walkę, zabijając granatem przywódcę.
- Lag.
wtorek, 25 marca 2014
[KnB] Lag (to miało być wgl długie i dramatyczne, ale nie wyszło)
Autorka:
Milciaxx
o godzinie
10:05
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
Udostępnij w serwisie Pinterest
Tagi:
AoKise
,
drabble
,
kuroko no basuke
,
miniaturka
,
one-shot
,
Yaoi
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
» Nie bój się, ten edytor nie gryzie~ « ≥ω≤ ♥